FORUMHOKEJOWE.PL
Największe Forum Hokejowe w Polsce !

Ligi Światowe - DEL

lolek - 2 Listopad 2004, 19:35
Temat postu: DEL
Jak nam uprzejmie donoszą media (prasa, portale, itp.) na zgrupowanie kadry Polski dojechać mają zawodnicy grający na co dzień w innych ligach europejskich. Między innymi mówi się o znanym wszem i wobec, Jacku Płachcie. Chcąc sprawdzić u żródeł, jak mu się wiedzie na obczyźnie, dowiaduję się że:

20 Jacek Plachta 18.05.1969 S 186 92 GER

http://www.hamburg-freezers.de

To GER oznacza jakby nie patrzeć przynależność do konkretnego kraju.
A co na to Parlament Europejski?

Przemas - 2 Listopad 2004, 19:48

nie wietrz podstepu Lolek, to sa wlasnie plusy posiadania podwojnego obywatelstwa. W Niemczech wykorzystuje niemieckiej, bo wygodniej i jemu i klubowi (nie potrzeba licencji), a jak chce grac w reprezentacji to wykorzystuje obywatelstwo Polskie. Nie widze w tym nic dziwnego....
lolek - 2 Listopad 2004, 20:54

Ja też nie mam nic na przeciw, prawdziwy ze mnie internacjonalista. Ale dlaczego u nas jakbyś chciał do kadry np. Briana Smolinskego, to gościu musi się wykazać 10 poziomami genealogicznymi wstecz (czystej polskiej krwi), grać w polskiej lidze 3 sezony, mówić płynnie po polsku i lubić ogórki kiszone.
V@LDI - 2 Listopad 2004, 21:03

lolek napisał/a:
Ja też nie mam nic na przeciw, prawdziwy ze mnie internacjonalista. Ale dlaczego u nas jakbyś chciał do kadry np. Briana Smolinskego, to gościu musi się wykazać 10 poziomami genealogicznymi wstecz (czystej polskiej krwi), grać w polskiej lidze 3 sezony, mówić płynnie po polsku i lubić ogórki kiszone.


a mi się to podoba.... dla mnie reprezentacja powinna być po części siłą ligi... możemy zrobić tak jak Wlk B i ściągać masowo kanadziorów... no problem, jednak dla takiej reprezentacji nie chodziłbym na mecze.....

Cola - 2 Listopad 2004, 23:06

lolek napisał/a:
dlaczego u nas jakbyś chciał do kadry np. Briana Smolinskego, to gościu musi się wykazać 10 poziomami genealogicznymi wstecz (czystej polskiej krwi), grać w polskiej lidze 3 sezony, mówić płynnie po polsku i lubić ogórki kiszone.


...ale piszesz tak lolek jakby to było tożsame..... jakby Smoliński musiał w/w warunki spełniać by grac w Kadrze Polski a Płachta mógł sobie ot tak zagrać w Reprezentacji Niemiec.... a przecież tak nie jest... Płachta nie gra w Niemieckiej...
Pozdrawiam...

lolek - 3 Listopad 2004, 20:11

Słowo, że nie byłem getrunken. Może to tylko zbyt duży skrót myślowy. Płachta nie gra w Bundes -Teamie, tylko dlatego, że jest za słaby. W przeciwieństwie do takich asów jak:

T 30 KOTSCHNEW, Dimitrij Iserlohn Roosters;
V 25 BAKOS, Michael Adler Mannheim;
S 11 FELSKI, Sven Eisbären Berlin;
S 29 BARTA, Alexander Eisbären Berlin;
S 32 MARTINEC, Tomas Nürnberg Ice Tigers;
S 34 LEWANDOWSKI, E. Kölner Haie;
S 72 FICAL, Petr Nürnberg Ice Tigers;
S 84 BENDA, Jan Khimik Voskresensk;

którzy są zapewne trochę lepsi. I nie zmienia to faktu, że mogą mieć domieszkę krwi: czeskiej, słowacjiej czy rozyjskiej.
Zresztą mamy naszego rodzimego Voznika.

Chodzi mi o to, że jakoś na świecie innym to łatwiej przychodzi niż nam. Jak czytam o "kanadyjskiej" reprezentacji Holandii, to mi myśl przychodzi taka: Czy kolega V@ldi nie poszedłby na półfinał MŚ grupy A, w którym moglibyśmy zagrać naszą kanadyjsko-amerykańsko-niemiecką reprezentacją, chociażby z Finlandią.

Ja też nie do końca jestem zwolennikiem Olisadebów, ale z tego co wiem w wymieninych krajach gra co najmniej setka dobrych zawodników z "polskim genotypem".
Kwestie, że jeden by chciał a drugi nie może sa w tym wypadku sprawą drugorzędną.
Dlaczego PZHL nie chce pomóc całej dyscyplinie, tak jak to jest w kopanej, koszykówce, kajakarstwie, boksie, itd.

Ja na ich miejscu wziąbym kredyt i zapłacił takim: Smolinskim, Gretzkim, Felskim czy Lewandowskim. A jak już byśmy grali w grupie A, to dopiero można mówić o rozwoju hokeja (w tym młodzieżowego) i lepszych perspektywach, bo wtedy...


byłoby pełno kasy i sponsorów.


Chyba, że prezentuję marsjański punkt widzenia.

V@LDI - 3 Listopad 2004, 20:23

Na pewno bym nie poszedł.....z reprezentacją wiąże się w pewnym sensie patriotyzm, a widząc kanadyjczyków bądź hokesitów z innej nacji w rep POLSKI uczucie patriotyuzmu po prostu znika.... poza tym wyjaśnij mi jedą rzecz.... jak sukcesy "polskich kanadyjczyków" mają wpłynąć na rozwój polskiego hokeja a w szczególności młodzieży.... przecież dzisiejszą młodzież wypierają "old boy'e" na dodatek, gdyby włączyć tam kandyjczyków to powstanie reprezentacji C byłoby wręcz konieczne....

POZDRAWIAM

lolek - 3 Listopad 2004, 21:16

Wychodzi na to, że jednak jestem z Marsa.
V@LDI - 3 Listopad 2004, 23:15

lolek napisał/a:
Wychodzi na to, że jednak jestem z Marsa.


uwielbiam takie odpowiedzi.....

Paweł przedstaw mi konkretne argumenty potwierdzające Twoją tezę.....a odpowiedzi typu "jestem z Marsa" hm cóż ...zachowaj dla siebie......

z resztą w sumie bez sensu... zaczynam mieć wątpliwości odnośnie wypowiadania się w jakichkolwiek tematach na tym forum.... przecież dyskusje przeważnie kończą się w ten sposób..... :?

Przemas - 4 Listopad 2004, 09:00

Ja w jakims sensie wiem o co chodzi Lolkowi. Sukcesy reprezentacji na pewno dodatnio wplywaja na dana dyscypline i zainteresowanie nia. Nie mowie, zeby naturalizowac zawodnikow tak jak Voznika, ale moznaby sie zakrecic i siegnac po zawodnikow typu Zajkowski, Grygiel, Polaczek, Valtonen (teraz juz oczywiscie na to za pozno, bo zagrali w nowych reprezach), ktorzy sa Polakami i nimi tez sie czuja. A ze nikt z polskiej reprezentacji w zyciu sie nie nimi nie zainteresowal to wybrali barwy swojego drugiego kraju.
V@LDI - 4 Listopad 2004, 11:52

Dobra wyobraźmy sobie następującą sytuację....

Masowo ściągamy Kanadyjczyków, liga podnosi swój poziom. W konsekwencji tylko najlepsi z Polaków utrzymują się w PLH, słabsi albo cały czas siedzą na ławie albo grają w I lidze. Idąc dalej tym tokiem myślenia, I liga(w której kasa jest rzadkością) jest wypełniona, młodzież grzeję ławę. Powstanie pytanie jak to wpłynie na nowych adeptów hokeja ? wydaje mi się, że pomimo wzostu popularności hokeja, "nabór" spadnie...dlaczego ? Poziom szkolenia młodzieży w Poslce, mówiąc delikatnie nie jest najlepszy, więc taki "adept" swoją szansę na grę otrzyma jedynie w SMSie albo w klubie, gdzie nie ma kasy....w konsekwencji młodzi mogą się zrazić do hokeja, ponieważ szanse "wygryzienia" stranieri są niemal równe 0.

Oczywiście to tylko teoria... jest wiele innych możliwości....
Jestem ciekaw czy w Wlk Brytani po ściągnięciu Kanadyjczyków nastąpił wzrost liczby potencjalnych hokeistów....

lolek - 4 Listopad 2004, 18:10

V@ldi musisz się koniecznie zająć czarnowidztwem albo czarnoksięstwem.

A może tak: Sprowadzamy do kadry (nie do ligi) obcokrajowców. Wchodzimy do grypy A i osiągamy tam rezultaty powiedzmy przyzwoite. Wzrasta zainteresowanie mediów, bo nie wyobrażam sobie żeby nie było transmisji TV. Jak jest zainteresowanie i media to "niewiadomo skąd" pojawiają się reklamodawcy (przyszli sponsorzy). Jeżeli tak sytuacja utrzyma sie parę lat (bez automatycznego spadku do grupy B) to w hokeju pojawią się pieniądze, tak potrzebne do dalszego rozwoju. Jak będą już pieniądze to mogą się pojawić lespi zawodnicy. Lepsze widowisko > wyższy poziom rozgrywek > jeszcze większe zainteresowanie > jeszcze większa kasa. Kółko się zamyka i kręci w odpowiednim kierunku. Hokej na lodzie, w moim marsjańskim przekonaniu to jedna z najbardziej widowiskowych dyscyplin sportowych. Zapotrzebowanie na nią ma ogromny potencjał. Jak byłeś mały i wchodziłeś na stojąco pod dywan, to na mecze hokeja w Toruniu przychodziło regularnie 7-8 tys. ludzi, a bilety których przeważnie brakowało trzeba było kupić trzy godziny wcześniej. Podobnie było w innych miastach.

Jeżeli te pieniądze (pozyskane przez dyscyplinę) wykorzystane zostaną rozsądnie, to starczy ich dla wszystkich. Jako porównanie proponuję Niemcy, które po fuksiarskim uratowaniu własnej d..y w Katowicach (1976), zainwestowały w ligę zawodową, olały skostniały narodowy związek hokeja i stworzyły to co dzisiaj nazyamy DEL.

Gwarantuję ci, że nie tylko ty posikałbyś się z wrażenia ogladając takie mecze. Ja też i oprócz nas wielu innych. To inna bajka.

A na polskich zawodników i polską młodzież przyjdzie czas. Można stworzyć wiele lig, turniejów, można jeździć po świecie i się uczyć. Można ściągną lepszych trenerów. Kluby zawodowe zawsze wezmą swojego zawodnika a nie obcokrajowca (przy równym poziomie) bo to jest tańsze i pewniejsze. Ma większe gwarancje. Bo to jest biznes a nie TKKF.

Biznes hokejowy przynosi w Europie miliony euro, to dlaczego nie może przynosić w Polsce.
Jak tego nie zrobią Polacy, to przyjadą panowie w garniturach, wykupią kluby w całości, łącznie z lodowiskami, potem je wyburzą (nieekonomiczne) zbudują nowe i rozbujają interes. A wiesz dlaczego?

Bo jest wielu facetów na świecie, którzy bardzo chcą wygarnąć taką kasę.

To czy ty jesteś patriotą, czy nie - oraz czy ja nim jestem (100% - tak), nie ma najmniejszego znaczenia. Ten "szoł" się powoli rozkręca i nie ma na to siły. Najwyżej zaczniesz chodzić do kina na filmy z polskimi aktorami.

Ja bardzo chciałbym zobaczyć w Toruniu taki mecz: POMERANIUM ARENA, 15.000 widzów, świetny poziom, ciepełko, kulturalne piwko, zapisy na wyjazdowy mecz, sklepiki, oprawa meczu, itd.

Ale nie wiem czy dożyję. Wiesz człowiek już niemłody, workoholik, fajki, stres - zawał to ja mogę mieś już nawet pojutrze.

mykkamyk - 4 Listopad 2004, 18:54

Ja nie palę,mało piję,jestem dość młody,nie narzekam na serce,a i tak obawiam się,że czegoś takiego nie dożyję...
lolek - 10 Listopad 2004, 18:28

Uprzejmie informuję, że nie zarejestrowałem jeszcze postulowanego zawału. Chyba, że po meczach naszej "kadrowej".
Poczekajmy do niedzieli, może wywołany temat powróci.
Chętnie zamienię kilka słów (min. 300) z innymi fanami hokejki.

elektryk - 11 Listopad 2004, 00:27

V@LDI napisał/a:
Dobra wyobraźmy sobie następującą sytuację....

Masowo ściągamy Kanadyjczyków, liga podnosi swój poziom. W konsekwencji tylko najlepsi z Polaków utrzymują się w PLH, słabsi albo cały czas siedzą na ławie albo grają w I lidze. Idąc dalej tym tokiem myślenia, I liga(w której kasa jest rzadkością) jest wypełniona, młodzież grzeję ławę. Powstanie pytanie jak to wpłynie na nowych adeptów hokeja ? wydaje mi się, że pomimo wzostu popularności hokeja, "nabór" spadnie...dlaczego ? Poziom szkolenia młodzieży w Poslce, mówiąc delikatnie nie jest najlepszy, więc taki "adept" swoją szansę na grę otrzyma jedynie w SMSie albo w klubie, gdzie nie ma kasy....w konsekwencji młodzi mogą się zrazić do hokeja, ponieważ szanse "wygryzienia" stranieri są niemal równe 0.

Oczywiście to tylko teoria... jest wiele innych możliwości....
Jestem ciekaw czy w Wlk Brytani po ściągnięciu Kanadyjczyków nastąpił wzrost liczby potencjalnych hokeistów....


Własnie przypadkowo przejrzałem ten temat i przychylam sie do tezy Lolka. Otóż Valdi jak sam napisałeś tacy kanadyjczycy w PLH sprawiliby, że w drużynach wreszcie byłaby jakaś walka o grę w podstawowym składzie. Ci którzy by się nie załapali (oczywiście najlepsi) grają w I lidze i być może w niedługim czasie powstałyby dwie II ligii (północna i południowa).Zwróć uwagę, że większość drużyn grających w I lidze gra juniorami lub drużyny są strictye juniorskimi.Dzięki temu juniorzy stworzyliby mocną Centralną Lligę Juniorów, a najlepsi znich otrzymywaliby szanse gry w seniorach...wiem, wiem, że są to tylko marzenia...ale pomarzyć zawsze można.

elektryk - 11 Listopad 2004, 00:34

lolek napisał/a:
V@ldi musisz się koniecznie zająć czarnowidztwem albo czarnoksięstwem.

A może tak: Sprowadzamy do kadry (nie do ligi) obcokrajowców. Wchodzimy do grypy A i osiągamy tam rezultaty powiedzmy przyzwoite. Wzrasta zainteresowanie mediów, bo nie wyobrażam sobie żeby nie było transmisji TV. Jak jest zainteresowanie i media to "niewiadomo skąd" pojawiają się reklamodawcy (przyszli sponsorzy). Jeżeli tak sytuacja utrzyma sie parę lat (bez automatycznego spadku do grupy B) to w hokeju pojawią się pieniądze, tak potrzebne do dalszego rozwoju. Jak będą już pieniądze to mogą się pojawić lespi zawodnicy. Lepsze widowisko > wyższy poziom rozgrywek > jeszcze większe zainteresowanie > jeszcze większa kasa. Kółko się zamyka i kręci w odpowiednim kierunku. Hokej na lodzie, w moim marsjańskim przekonaniu to jedna z najbardziej widowiskowych dyscyplin sportowych. Zapotrzebowanie na nią ma ogromny potencjał. Jak byłeś mały i wchodziłeś na stojąco pod dywan, to na mecze hokeja w Toruniu przychodziło regularnie 7-8 tys. ludzi, a bilety których przeważnie brakowało trzeba było kupić trzy godziny wcześniej. Podobnie było w innych miastach.

Jeżeli te pieniądze (pozyskane przez dyscyplinę) wykorzystane zostaną rozsądnie, to starczy ich dla wszystkich. Jako porównanie proponuję Niemcy, które po fuksiarskim uratowaniu własnej d..y w Katowicach (1976), zainwestowały w ligę zawodową, olały skostniały narodowy związek hokeja i stworzyły to co dzisiaj nazyamy DEL.

Gwarantuję ci, że nie tylko ty posikałbyś się z wrażenia ogladając takie mecze. Ja też i oprócz nas wielu innych. To inna bajka.

A na polskich zawodników i polską młodzież przyjdzie czas. Można stworzyć wiele lig, turniejów, można jeździć po świecie i się uczyć. Można ściągną lepszych trenerów. Kluby zawodowe zawsze wezmą swojego zawodnika a nie obcokrajowca (przy równym poziomie) bo to jest tańsze i pewniejsze. Ma większe gwarancje. Bo to jest biznes a nie TKKF.

Biznes hokejowy przynosi w Europie miliony euro, to dlaczego nie może przynosić w Polsce.
Jak tego nie zrobią Polacy, to przyjadą panowie w garniturach, wykupią kluby w całości, łącznie z lodowiskami, potem je wyburzą (nieekonomiczne) zbudują nowe i rozbujają interes. A wiesz dlaczego?

Bo jest wielu facetów na świecie, którzy bardzo chcą wygarnąć taką kasę.

To czy ty jesteś patriotą, czy nie - oraz czy ja nim jestem (100% - tak), nie ma najmniejszego znaczenia. Ten "szoł" się powoli rozkręca i nie ma na to siły. Najwyżej zaczniesz chodzić do kina na filmy z polskimi aktorami.

Ja bardzo chciałbym zobaczyć w Toruniu taki mecz: POMERANIUM ARENA, 15.000 widzów, świetny poziom, ciepełko, kulturalne piwko, zapisy na wyjazdowy mecz, sklepiki, oprawa meczu, itd.

Ale nie wiem czy dożyję. Wiesz człowiek już niemłody, workoholik, fajki, stres - zawał to ja mogę mieś już nawet pojutrze.


Lolek fajnie by było, ale do tego są potrzebni ludzie w związku znający się na zarządzaniu i marketingu takiej firmy jaka jest PZHL. Jeżeli Ci panowie od 5 lat nie potrafią SAMI załatwić transmisji w TV to oczym możemy mówić. Dla nich najważniejsza jest wypłata oraz gdzie by się tu napić...najlepiej jeszcze na koszt ligowych klubów...

Najlepszy przykład sprzed pół roku, kiedy gralismy w Gdańsku MŚ pewna osoba przed mistrzostwami chciała ufundować każdemu hokeiści garnitury z orzełkiem i logiem PZHL i pan prezes hajduga nie wiedział jak się do tego zabrać (osoba ta nie chciała żadnych pieniędzy w zamian...) i wszystko poszło się paść...

Jeśli Ci ludzie będą dalej u władzy to zapomnijmy o jakiejkolwiek promocji hokeja w Polsce i poza jego granicami, nie mówiąc o transmisjach w TV...

lolek - 11 Listopad 2004, 10:10

Zgadzam się z tobą "Mistrzu od prądu" w pełnej rozciągłości tematu. Sam dorzuciłbym jeszcze wiele innych przykładów. Jak mniemam inni forumowcy dodaliby jeszcze kilkaset. Trochę się przez tych parę lat działalności obecnego Zarządu PZHL nazbierało.

Cicho nam tu i ciepło na forum, piwko obok, ciasteczko. Trochę tak jedziemy z naszym hokejem jak w "matrixie". Tu jest inny hokej, w PZHL inny a na lodowiskach jeszcze inny. Ale to nie znaczy, żeby przestać wierzyć, trzeba działać i poprawiać ten cały cyrk. Chociaż przyznam się osobiście, że ostatnio sam straciłem zapał i ochotę. To jakby walka z wiatrakami.

Jeżeli stale rosnąca grupa ludzi "nowomyślących" zintegruje się, to można myśleć o poważnych rozwiązaniach. Tylko wszyscy musieliby działać w jednym kierunku. Jedni w strukturach PZHL (pomimo wszystko liczę na Wojasa i Skowrońskiego), inni w klubach, jeszcze inni w mediach, portalach i stronach internetowych, Klubach Kibica, itp.

Może wzorem polskiej TV (R.Korzeniowski) pomyśleć o Czerkawskim jako nowym sterniku polskiego hokeja na lodzie. Dodać mu sztab młodych wilków w krawatach, koniecznie panią Wytrykowską, objąć nadzorem Rady Prezesów (klubowych) i hajda.

Zmiany są konieczne w każdym aspekcie funkcjonowania hokeja. To jeszcze sportowe średniowiecze. Niektórzy działacze zastanawiają się nawet czy kwoty za sprzedaż zawodników są z vat-em czy bez (netto). A ja się pytam w jakiej polskiej klasyfikacji produktów i usług można znaleźć pozycję: "Handel żywym towarem". Nie ma tej dyscyplinie podstaw: prawnych, organizacyjnych, marketingowych i merytorycznych. Nie ma żadnej koncepcji długofalowej. Żyje się z dnia na dzień, od meczu do meczu.


Ale to nie znaczy, żeby się z tym godzić. Bo jak ja położę laskę, ty położysz i inni też położą, to z tego napewno nic nie wyjdzie. A następną wielką atrakcją sportową będzie za parę lat przyjazd zawodników z Chin i Meksyku.

V@LDI - 11 Listopad 2004, 10:25

elektryk napisał/a:

Własnie przypadkowo przejrzałem ten temat i przychylam sie do tezy Lolka. Otóż Valdi jak sam napisałeś tacy kanadyjczycy w PLH sprawiliby, że w drużynach wreszcie byłaby jakaś walka o grę w podstawowym składzie. Ci którzy by się nie załapali (oczywiście najlepsi) grają w I lidze i być może w niedługim czasie powstałyby dwie II ligii (północna i południowa).Zwróć uwagę, że większość drużyn grających w I lidze gra juniorami lub drużyny są strictye juniorskimi.Dzięki temu juniorzy stworzyliby mocną Centralną Lligę Juniorów, a najlepsi znich otrzymywaliby szanse gry w seniorach...wiem, wiem, że są to tylko marzenia...ale pomarzyć zawsze można.


Ja nadal jestem zdania, że potęgę rodzimego hokeja powinniśmy budować na własnym zapleczu, powoli i konsekwetnie realizując plan, który powinien być z góry określony. Paweł w Twojej książce, był zamieszczony sens wypowiedzi pewnego trenera rosyjskiego brzmiał mniej więcej tak "popwinniśmy czerpać to co najlepsze z hokeja kanadyjskiego, jednocześnie budując nowy styl gry" (niestety nie pamiętam dokładnie tego cytatu) - zgadzam się w pełnej rozciągłości.. niedobrze mi się robi jak widzę, "stranieri" w kadrze Polski, to ściąganie już wyrobionego stylu.. dla mnie bez sensu. W ten sposób nigdy nie będziemy potęgą w świecie hokejowym. W Rosji NIGDY nie było, Żadnego Kanadyjczyka, mało tego, reprezentację zawsze prowadził Rosjanin.....to chyba o czymś świadczy...

ale cóż, każdy ma swoje zdanie...wracając do pomysły z II Ligą.. teoria wygląda pięknie, lecz nie wierze, że znajdą się na to pieniądze....

Pozdrawiam......

Cola - 11 Listopad 2004, 13:29

Valdi ale zwróć uwagę jaki potencjał jest w Rosji (nie mówię,że my mamy mały,ale mniejszy)
Pozdrawiam...

V@LDI - 11 Listopad 2004, 14:19

Cola napisał/a:
Valdi ale zwróć uwagę jaki potencjał jest w Rosji (nie mówię,że my mamy mały,ale mniejszy)
Pozdrawiam...


ok skoro tak porównujesz to spójrz na Słowację, Czechy czy też Szwecję....

mykkamyk - 11 Listopad 2004, 16:24

Można też spojrzeć na taką Łotwę.Albo koszykarzy z przeogromnej Litwy...
elektryk - 11 Listopad 2004, 17:13

jest tylko jedno małe "ale"...dyscypliny w krajach o których piszecie sa sportem numer jeden...a hokej w Polsce raczej nim nie jest...
lolek - 11 Listopad 2004, 17:20

My możemy porównywać się do Hiszpanii, Wlk.Brytanii i Holandii a nie tak jak sugeruje V@ldi do Rosji, Słowacji czy Szwecji. To są dwa różne światy, a porównanie nie dotyczy bynajmniej wielkości państw, tylko siły hokeja.

Na takiej Słowacji kolego V@ldi baza dla hokeja jest taka:

Počet klubov 72
Počet registrovaných hráčov 12 000
Počet trénerov 500
Počet rozhodcov 185
Počet umelých ľadových plôch 40
Zakrytých 32

Tłumaczyć chyba nie trzeba. Nie mówię nic w tym miejscu o poziomie szkolenia, bo to osobny rozdział. Podobnie jest w Czechach i w Szwecji. Podane wartości to liczby bezwzględne. Jak porównasz to w kontekście liczby ludności (Słowacja 5,4 mln; Polska 38,5 mln) to wychodzi na to, że możesz sobie pomnożyć wsztystkie dane x7 (ok); np. 490 klubów, 490 lodowisk, itd.

Co się tyczy Rosji, dane liczbowe z Polski możesz pomnożyć razy 100 (conajmniej). Znany ci zapewne Boris Barabanow opowiadał w jaki sposób przebiegało w Związku Radzieckim szkolenie hokeistów. Do szkółki jego klubu w Nowosybirsku, co roku przychodziło 100 chłopaków w wieku 6 lat. A klubów w tym mieście było chyba 5, a takich miast w kraju ok. 100.

Jak ty chcesz rozwijać szkolenie na tych naszych zdewastowanych 10 lodowiskach. Trzy-cztery w lepszym stanie nie zmieniają problemu. Ile godzin lodu zapewnisz zawodnikom, ile meczy w sezonie. Ile mamy szkół trenerskich z prawdziwego zdarzenia? Jak chcesz ściągnąć na trybuny pełno widzów, kiedy warunki w halach są porównywalne z tzw. "szkołami przetrwania". Jakież to atrakcje chcesz zaproponować w oparciu o takie argumenty.

Jest jednak nadzieja w tym narodzie. Niewiedzieć dlaczego potrafimy czasami wykrzesać resztki sił. Tak naprawdę to i tak nieźle nam to wychodzi (z takim potencjałem). Na przełomie lat 70-80-tych przyjechała do Polski olimpijska (akademicka) reprezentacja Kanady. Jej trener po kilku dniach w naszym kraju, wypowiedział się filozoficznie: Jak wy to robicie, że jesteście w grupie A. Przecież my mamy więcej lodowisk i zawodników tylko w samym Montrealu.

Tylko to jest nasz narodowy upór a nie solidne podstawy, a w dzisiejszych czasach coraz trudniej bazować tylko na ofiarności i oddaniu kilkuset ludzi. To nie są gwarancje sukcesu.

I pewnie o to chodziło "Coli", tylko chciał to wszytsko zmieścić w jednym zdaniu.

V@LDI - 11 Listopad 2004, 19:02

lolek napisał/a:

Jak ty chcesz rozwijać szkolenie na tych naszych zdewastowanych 10 lodowiskach. Trzy-cztery w lepszym stanie nie zmieniają problemu. Ile godzin lodu zapewnisz zawodnikom, ile meczy w sezonie. Ile mamy szkół trenerskich z prawdziwego zdarzenia? Jak chcesz ściągnąć na trybuny pełno widzów, kiedy warunki w halach są porównywalne z tzw. "szkołami przetrwania". Jakież to atrakcje chcesz zaproponować w oparciu o takie argumenty.


No i właśnie o to chodzi.... przy okazji zaprzeczyłeś swoim argumentom....

Powiedz mi jakim cudem młodzież ma się ogrywać na tak małej liczbie obiektów, jeżeli dodatkow zajmą je "Stranieri" ? .....II ligę owszem można stworzyć, ale gdzie oni by grali ? ... to raz

a dwa....
O ile mi wiadomo w Rosji hokej nie jest sportem numer jeden...poza tym skoro jak twierdzicie możemy się porównywać do Hiszpani czy też Wlk. Brytani to paradoksalnie wychodzimy znacznie na plus....

mykkamyk - 14 Listopad 2004, 18:30

Cytat:
O ile mi wiadomo w Rosji hokej nie jest sportem numer jeden...


A co jest sportem numer jeden,pędzenie bimbru na czas czy szachy błyskawiczne? :P :P :wink:

elektryk - 12 Styczeń 2005, 11:24
Temat postu: Reprezentant Polski w hokeju zdyskwalifikowany
Jacek Płachta, hokeista Hamburg Freezers i reprezentacji Polski został zdyskwalifikowany przez Niemiecką Ligę Hokeja (DHL) na cztery spotkania. Polak zapłaci dodatkowo 1200 euro kary - pisze jedna z niemieckich agencji.

Kara jest wynikiem zbyt twardej gry Płachty, która w efekcie doprowadziła do kontuzji zawodnika Nuernberg. Polak uderzył rywala w plecy, trzymając kij w obu rękach.

Za takie przewinienie grozi kara dyskwalifikacji od 4 do 16 spotkań.

Przemas - 12 Styczeń 2005, 18:05

mysle, ze kara jak najbardziej sluszna i adekwatna do przewinienia...
karl's - 12 Styczeń 2005, 18:42

Szczerze powiem że nie znalem Płachty z tej strony 8)
Cola - 12 Styczeń 2005, 20:10

karl's napisał/a:
Szczerze powiem że nie znalem Płachty z tej strony 8)


Jego przeciwnik też 8)

Płachta polskim Bertuzim :)

devil - 13 Styczeń 2005, 00:52

Moim skromnym zdaniem LOLEK ma rację. Patrzę przez pryzmat lockout'u w NHL i widzę jak wzmocniły się poszczególne ligi krajowe. Mam okazje oglądać lige czeską i rosyjską, a także turnieje drużyn europejskich i widze jak podnosi sie tam poziom hokeja. Może i to zły pomysł zatrudniania hokeistów z NHL ale młodzi patrzą uważnie na ich umiejętności i wyciągają odpowiednie wnioski. Starają sie im dorównać a to tylko pozytywnie wpływa na ich rozwój i rozwój całej ligi. Wystarczy tylko spojrzeć na ich osiągnięcia w lidze czy w turniejach europejskich. Taki HC Davos ze Szwajcarii niby żadna potęga a odniosła sukces w najbardziej prestiżowym z turniejów europejskich (Spengler Cup) i nie dzięki temu że grają tam Thorton i St Louis. Obaj ich najlepsi(szwajcarscy) bramkarze występowali po drugiej stronie barykady a jednak to nie oni zdobyli to cenne trofeum . Czy młodzi Szwedzi lub Finowie stracili miejsce w składach swoich drużyn po tym jak ich kluby zatrudniły "swoje" gwiazdy z NHL ? Nie. Czy wraz z powrotem Czerkawskiego do ligi szwedzkiej jakikolkwiek zawodnik stracił miejsce w składzie ? Nie. Czy w lidze czeskiej napływ rodzimej gwardii z NHL przyniósł jakikolwiek efekt ujemny? Nie. Najskuteczniejsi są zawodnicy którzy od lat grają w tych ligach i ich największym marzeniem jest dostać się do NHL. Powrót gwiazd wyzwala w nich tylko i wyłącznie sportową złość i chęć pokazania. Myślę że w tym kierunku powinien zmierzać polski hokej. Chciałbym zaznaczyć że nie jestem zwolennikiem kanadyjsko-amerykańsko-niemieckiej reprezentacji Polski. To nie ma żadnego sensu. W reprezentacji kraju powinni grać tylko najlepsi a nie nazwiska. Hokej w naszym pięknym kraju traktuję się marginesowo a to tylko dlatego źe reprezentacja nie odnosi sukcesów na arenie międzynarodowej. Miejmy nadzieję że to się zmieni po turnieju w Rydze i Polscy hokeiści zapewnią sobie zasłużony awans na Olimpiadę w Turynie. Może to jest nasza niepowtzrzalna szansa na odbudowę "polskiego hokeja" . Ta dyscyplina nigdy nie była u nas numer 1 i nigdy nie będzie ale może idąc śladem siatkarzy czy żużlowców zdobędzie miano sportu numer 2, bo "kopanej" nie ma szans wykopać z pierwszego miejsca podium.
Cola - 13 Styczeń 2005, 11:18

"Czy młodzi Szwedzi lub Finowie stracili miejsce w składach swoich drużyn po tym jak ich kluby zatrudniły "swoje" gwiazdy z NHL ? Nie. Czy wraz z powrotem Czerkawskiego do ligi szwedzkiej jakikolkwiek zawodnik stracił miejsce w składzie ? Nie"

...a jak sie w naszej lidze znalazł Bacul??

Icedave - 13 Styczeń 2005, 11:30

devil napisał/a:
...Taki HC Davos ze Szwajcarii niby żadna potęga a odniosła sukces w najbardziej prestiżowym z turniejów europejskich (Spengler Cup) i nie dzięki temu że grają tam Thorton i St Louis...


:lol: Dobre!

Taki HC Davos ze Szwajcarii jest organizatorem tego najbardziej prestizowego z turniejow europejskich (Spenglercup) i wyglali go poraz 13-ty. HC Davos nalezy od dziesiatek lat do najpotezniejszych i renomowanych klubow w Europie.

devil - 15 Styczeń 2005, 19:28

...a jak sie w naszej lidze znalazł Bacul??

porzucił 2 lige czeską i przyjął lepszą finansowo ofertę z GKS Tychy

maria.n - 1 Luty 2005, 03:50
Temat postu: Jacek ma nowego kolege
Jacek Plachta ma od dzisiaj nowego kolege w swojej hamburskiej druzynie.
Nie kto inny jak goalie Jean-Sebastien Giguere, najbardziej wartosciowy zawodnik NHL rundy Play-Off 2003 (dotychczasowe roczne zarobki: 4,500,000 US$).
Giguere jest 5-tym hokeista z NHL-owska przeszloscia w aktualnym skladzie Hamburga.
http://www.hamburg-freezers.de
Przy okazji ...
zdjecia z Plachta tutaj: Unsere Freezers -> Unser Team -> Spieler -> Jacek Plachta

zbuj27 - 13 Luty 2005, 21:53
Temat postu: Adrian Grygiel w DEL
A o tym slyszeliscie,Adrian Grygiel w DEL.
bragiel - 16 Luty 2005, 17:37

Oglądałem fragmenty dośc ciekawego meczu w Delu Psy Haskie z Kasell(czy jakos tak sie to tłumaczy bo nazwa Husskies-notabene nie rozumiem czemu nazwy niemieckich druzyn są po angielsku) prezgrały z Norymbergą 4-5.
bragiel - 20 Luty 2005, 22:26

Dzisiaj kilka ciekawych mecżów w Delu.Jak zwykle niesamowita frekwencja w Kolonii prawie 20 tys osób na meczu(18502 osoby)ale porażka z Deg Metro Stars.Równiez cikawy mecz w Manheim i zwycięstwo Adler manheim z Tygrysami z Norymbergi.Ogólnie mcze w lidze niemieckij stoja ostatbio na dośc wysokim poziomie.
maria.n - 21 Luty 2005, 14:33
Temat postu: mecze wczoraj
"Jak zwykle niesamowita frekwencja w Kolonii prawie 20 tys osób na meczu"

Niezupelnie sie zgadza z tym "jak zwykle". Przecietna w Kolonii wynosi obecnie 12136, a arena miesci okolo 18500 kibicow. Spotkania Kolonia-DEG to tradycyjnie zawsze Swieta Wojna, i to juz kilkadziesiat lat tak!

Ciakawe ze n.p. w Hamburgu nie ma tradycji pierwszoligowej (3 kluby hokeja na lodzie w tym miescie graja w nizszych ligach), mimo to przecietna w ostatnich trzech latach wynosi 11-12 tysiecy (obecie 11730). Hamburg Freezers dopiero trzeci sezon graja w Hamburgu, a arena miesci zaledwie 12803 widzow.

Wczoraj wygrali z Augsburgiem 3:1, a w meczu po raz pierwszy przed wlasna publicznoscia gral Jean-Sebastien Giguere (#47) z Mighty Ducks Anaheim, najlepszy gracz NHL w 2003/2004/playoff.

Ponad 50 zdjec z meczu na stronie www.hamburg-freezers.de
Popatrzcie na pierwsze zdjecie!!!!!!

Poziom w DEL bardzo sie w ostatnich latach podniosl. W tym roku gra tutaj 25 zawodnikow z NHL.

Pozdrowienia!

mykkamyk - 21 Luty 2005, 16:56

Heh,tak na pierwszy rzut oka to wygląda jak hala NHL...Tylko zazdrościć...
maria.n - 22 Luty 2005, 10:27
Temat postu: Hmmmm
mykkamyk napisał/a:
Heh,tak na pierwszy rzut oka to wygląda jak hala NHL...Tylko zazdrościć...
Nie tylko na pierwszy rzut oka :wink: Color Line Arena jest jedna z najladniejszych aren na swiecie, tyle ze nie super-wielka. Z Gdanska to tylko 8 godzin samochodem, wiec to nie Vancouver czy Detroit. W tym sezonie wszystkie pozostale mecze sa praktycznie juz wyprzedane, od polowy wrzesnia nastepny sezon, i na pierwszych meczach zawsze bilety sa, od 20 Euro.
mykkamyk - 22 Luty 2005, 17:56

Jak będę tamtędy przejeżdżał z nadmiarem kasy,to może wpadnę :P
maria.n - 23 Luty 2005, 08:16

Znalazlem ten Link w Anaheim Mighty Ducks Forum: Giguere, #47, w Color Line Arenie, 20 lutego Duzo szczegolow, dlatego trwa troszeczke ... :D
Przemas - 9 Wrzesień 2005, 23:32

Chwilowo emocjonuje sie lepszym hokejem i po meczu Krefeld - Koln z boje sie powrotu do PLH :)

Tak to wygladalo: http://www.del.org/statis...tails_9378.html

ale wazna uwaga, tyle sie narzeka w Polsce na sedziow a w DEL to samo :) w III tercji dzialy sie cuda.

Doping cos pieknego. Jeszcze czegps takiego nie przezylem :)

Po powrocie wrzuce kilka fotek, a tynczasem jutro na Gladbach sie wybieram. Pozdrowienia.

PS. "Cologne, Cologne die Scheiße vom Dom." :D albo "Scheiß Kölner Haie wir singen Scheiß Kölner Haie".

[ Dodano: Pon Wrz 19, 2005 2:08 pm ]
Freiburg Wolfe zgodzili sie rozwiazac kontrakt z Romanem Kadera, by ten mogl znalezc sobie pracodawce w DEL. Przedsezonowe spraingi pokazaly, ze Bundesliga to za niski poziom dla niego...

Nieoficjalnie sie mowi, ze zainteresowanie wykazuja Duisburg Die Fuchse i Eisbaren Berlin, ale mysle, ze wstrzymaja sie do czasu powrotu do Europy zawodnikow z campow NHL.

W piatek bylem na meczu Krefeld - Iserlohn. Pingwiny wygraly 7:3, a cztery bramki *wali* Herberts Vasiljevs. Po jednej dorzucili tez znani z wystepow w NHL Alexander Selivanov i Chris Herperger i jeszcze Ivo Jan, ktorego pamietamy z MŚ w Gdańsku.

Selivanov to tez niesamowity koles. Jedna reka prowadzi krazek (druga sluzy do odpychania dwoch obroncow jakby ktos nie wiedzial) lepiej niz polowa naszych ligowcow dwoma rekoma :)

A jeszcze wczesniej mialem przyjemnosc obejrzec mecz w KolnArena. Hala niczym nie rozni sie od tych z NHL. 18 500 pojemnosci. Na meczu z Ingolstad stawilo sie 12000 widzow i mialem wrazenie pustki na trubunach :) mniej wiecej takiej jak w Olivii podczas play-offs z Sanokiem :wink:

Jeszcze gdzies w gazecie Eishockey News wyczytalem, ze w BadTolz chwala Adasia Borzeckiego. Trener ocenil go jako silnego i zdecydowanego obronce, dysponujacego mocnym strzalem.

ryba - 12 Październik 2005, 09:13

DEL

Hamburg Freezers 4 : 3 Kolner Haie

Jacek Płachta 1 gol + 3 asysty ( 4 pkt) !! !!!!!

kon4bt - 27 Listopad 2005, 18:29

A może komuś szaliczek z DEL: Krefeld Pinguine?:)
Zapraszam na Allegro!

http://www.allegro.pl/show_item.php?item=74519947

Pozdrawiam!

Przemas - 27 Listopad 2005, 23:18

wzialbym, ale w tym roku sobie przywiazlem nowy wzor :wink:
kon4bt - 28 Listopad 2005, 14:18

A i ten przyzwoity, zarówno szalik jak i cena :-)
Odbiór osobisty na terenie całego 3miasta, a nawet i Małego 3miasta :D

Pozdr.

Icedave - 7 Wrzesień 2007, 17:58

Wczoraj wystartowala meczem miedzy Kölner Haie z Hamburg Freezers niemiecka DEL w sezon 07/08. Mimo czwartku i transmisji telewizyznej zromadzilo sie prawie 17.000 widzow w Kölnererena. Haie wygrali 6:3, skrot meczu mozna zobaczyc na www.del.org pod punktem DEL TV, rowniez Highlights z poprzedniego sezonu. Po kazdej kolejce prezentowane bede sprawozdania z wybranych meczy.

Pozdrawiam!

Hopper85 - 8 Grudzień 2015, 17:39

Czy tu jeszcze ktos siedziajac na emigracji (w Niemczech) zaglada? A moze ktos z kraju co sie czasami DEL ( + nizsze niemieckie ligi) interesuje lub nawet na meczach byl ? :) Sam kibicuje jednej druzyny niemieckiej z nizszej ligi a od czasu do czasu zagladam rowniez na inne Lodowiska / Areny (jesli czas+kasa na to pozwala).
Marecki384 - 23 Czerwiec 2016, 08:13

Kurcze żeby w Polsce było 80 lodowisk do tego jakieś 72 kluby hokeja
historyk hokeja - 23 Czerwiec 2016, 17:37

Marecki384 napisał/a:
Kurcze żeby w Polsce było 80 lodowisk do tego jakieś 72 kluby hokeja
Chyba żeby były 22 na dobrym i stabilnym finansowo poziomie :]
Marecki384 - 23 Czerwiec 2016, 21:48

To się wie i rozumie
14 w Ekstralidze 1 liga Północ Południe po 10 drużyn 2 liga Północ Centrum Południe Śląsk po 14
3 liga Północ Szczecin -10 drużyn,Gdansk 8 Bydgoszcz 9 Olsztyn 6
Centrum Warszawa 10 Łódz 9 Poznań 8
Południe Lublin 7 Kielce 6 Rzeszów 9 Kraków 12
Śląsk Katowice 21 Opole 8 Wrocław 8 Legnica 8 Zielona Góra 7
3 liga czyli mam na myśli miasteczka jak Golenów Oława Strzelce Opolskie Brzesko Nowy Sącz Ropczyce
W 3 lidze mogły by grać tez takie ekipy jak Legia III W-wa
Policzyłem i wyszło mi 236 drużyn <lol>

Hopper85 - 31 Sierpień 2016, 15:42

Tematy ci sie pomylili. <luzik>

[ Dodano: 13 Wrzesień 2016, 11:44 ]
Napisze tutaj. Wczoraj (12.09.2016r.) sie dowiedzialem ze moj Klub hokejowy zrezygnuje z gry i w nowym sezonie w lidze zagrac nie bedzie. A ze i tak sie od dluzszego czasu nieoficjalnie slyszalo ze w 2020r chcieli nasze lodowisku zburzyc to calkiem mozliwe ze tutaj juz nie tylko czasowo ale juz na zawsze koniec z hokejem w Unnie. Dla mnie to prawdziwy dramat i do tej pory jestem w szoku i ciezko mi bedzie sie z tym wszystkim pogodzic, tym bardziej ze teraz w niedziele po 7mies. wreszcie 1.domowy mecz nowego sezonu sie odbic mial a ja juz od dluzszego czasu liczylem te dni na dol az wczoraj taka wiadomosc sie dowiedzialem. A miala byc tak pieknie po awansie w seszlym sezonie ...

Zreszta co bym teraz nie pisal to i tak nie potrafie to ujac co obecnie czuje, chyba tylko osoby ktore podobny los spotkali zrozumieja jak to jest. <smutny> <smutny> <smutny> <smutny>



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group